inicio mail me! sindicaci;ón

Dostęp do Internetu

Różne urządzenia mobilne oferują w różny sposób dostęp do sieci Internet z poziomu API. W dzisiejszych czasach jest to niemal niezbędne w przypadku zdecydowanej większości aplikacji. Ale co zrobić, żeby jak najmniej się narobić i jednocześnie żeby efekt był najlepszy dla użytkownika?

czytaj dalej »

Windows Mobile OS part 1

Przepraszam wszystkich za długi brak aktywności, było to związane z przeprowadzką, nową pracą i masą innych zajęć, które nie mogły mnie ominąć.

Jako że od marca zawodowo zajmuję się pisaniem softu na komórki, postanowiłem napisać porównanie trzech najpopularniejszych obecnie platform mobilnych na urządzeniach typu smartphone (fanów czwartej - androida - przepraszam, tej platformy nawet nie dotykałem). Jako że temat jest obszerny, podzielę go na kilka części, opisując kolejno różne systemy. czytaj dalej »

DRM - obowiązek?

Temat co prawda bardzo drażliwy, natomiast pojawiło się pewne spostrzeżenie, którym, jak sądzę, warto się podzielić. Jest to pewien ogólny wniosek, wysnuwany przez osoby o poglądach ‘pośrodku’, pojawiający się zarówno tu, jak i w komentarzach na wykopie, czy też na osnews.pl. Otóż chodzi o kwestię wolności wyboru - akurat do tej kwestii odniosę się na przykładzie i w oparciu o DRM i często pojawiające się (nieprawdziwe) zarzuty na jego temat. Wszystkie inne sprawy poruszane w komentarzach (m.in. sama licencja GPL czy też ‘wolność słowa’ względem kodu) są analogiczne.

czytaj dalej »

OGŁOSZENIE

Z powodu kilku osób, które za punkt honoru postawiły zaspamowanie mi bloga, każdy komentarz jest publikowany po akceptacji. Aż tak dziecinnego zachowania się nie spodziewałem, miałem nadzieję, że ludzie będą mieli choć trochę więcej rozsądku i będą reprezentować poziom nieco wyższy niż przysłowiowy “Onet”. Oczywiście akceptował będę wszystkie, nawet te negatywne komentarze, o ile będzie choćby ślad rozsądnych argumentów (czyli coś ponad “jesteś głupi” czy “ms suxxx”).

Fanatyzm OpenSource

Test oceniam jako zakończony pełnym sukcesem. To, co chciałem sprawdzić i udowodnić - sprawdziłem i udowodniłem. 

Jak widać (było) swego czasu, fanatyzm niektórych ludzi tak ich zaślepia, że zrobią wszystko, byle tylko bronić swoich racji. Ile to razy widzi się, jak ktoś mówi, że “M$ to zło”, “Vista to zło”, “MS kradnie”, “Windows sux” itp. - i to głównie mówione/pisane przez ludzi, którzy w życiu wspomnianych narzędzi nie używali (o zapoznaniu się z nimi dokładniejszym nie wspomnę). I jakoś nikt sobie z tego nic nie robi. A jak ktoś napisze, że GPL to zło, że open-source jest złe i (co gorsza!) ma na poparcie tego rzeczowe argumenty, to nawet na serwisach humorystycznych wyląduje jako dziwak (link).

Moja licencja była dokładnie tym samym, czym jest GPL - tyle tylko, że ‘w drugą stronę’. GPL wymusza otwarcie kodu, wymusza darmowość publikacji kodu wraz z programem, ja wymuszałem użycie narzędzi zamkniętych, komercyjnych. Co jest dziwnego w tym że chcąc samemu zarabiać chcę, żeby inni też zarabiali? Rozumiem, że OpenSource to też pewna idea, pewna filozofia, ba - religia. Acz i tak sądzę, że większość tych ‘linuksiarzy’ diametralnie zmienia swoje poglądy, gdy bieda zajrzy w oczy i mają wybór - albo zapierniczać za 7PLN/h jako jakiś ‘admin’, albo kosić 30PLN/h pisząc programy wydawane dalej na DRMie. To 7 nie jest wzięte z kosmosu - ludzie z WSZiB w Krakowie wyliczyli że tyle trzeba by płacić (jednemu!) adminowi, żeby w ciągu dwóch lat nie kosztował więcej niż serwer na Windows 2003 + 8 stacji roboczych na WinXP + okazyjne wzywanie fachowca do konkretnych spraw.

Poza tym to też typowe polskie myślenie - jak ktoś (duża firma) ma dobrze, to trzeba dokopać, bo to złodziej/monopolista/oszust/malwersant/niepotrzebne skreślić. Nie rozumiem takiego myślenia i uważam raczej, że zaradność, umiejętności organizacyjne i wytrwałość w dbaniu o własne interesy zasługują na szacunek, pochwałę i naśladowanie. Równać w górę, a nie w dół.

Poza tym co chcieliście pokazać waszym podejściem do pobierania, otwierania pliku narzędziami na GPL? Wasz sprzeciw dla jakichkolwiek zasad? Anarchię, która jest dla was jedynym (anty)ideałem? Starożytni mawiali: “dura lex, sed lex” (”surowe prawo, ale prawo”, coby google nie spamować) - słowa, dzięki którym “walka” z systemem mija się z celem - w końcu nawet nieidealne prawa i regulacje warte są istnienia pewnego porządku, stałości w życiu i relacjach międzyludzkich. Licencje są po to, żeby regulować pewne sprawy i zawsze dają wybór - na licencję nie trzeba się zgodzić, natomiast jej akceptacja (w dowolny sposób) zobowiązuje (w tym moralnie) do jej przestrzegania.

Dlaczego akurat GPL? Dlaczego uważam właśnie to podejście za “zło tego świata”? Powodów jest co najmniej kilka.

czytaj dalej »

Shader Model 4.0 #1 - pętle i światła

Wraz z DirectX 10 w użyciu pojawiła się kolejna,  numerowana jako 4.0 wersja shader model. Oczywiście wszyscy programiści natychmiast rzucili się na tą technologię i teraz mamy masę gier działających tylko pod Vistą :P (oczywiście nieprawda, programiści nie są sadystami i nie gnębią biedaków skazanych na DX9 i/lub XPka :P ). Choć co tak naprawdę daje nam “ten sławny SM4″?

czytaj dalej »

Happy Birthday Windows Vista

Wczoraj (tj. 30.01.2008) były pierwsze urodziny systemu Windows Vista. Niestety z powodu świętowania tychże nie byłem w stanie powiadomić o tym fakcie odpowiednio wcześnie :) Oczywiście wszystkiego najlepszego dla firmy Microsoft, pracowników tejże, produktów tejże, przyjaciół tejże, dla Vista-teamu oraz dla wszystkich wiernych i tych mniej użytkowników Visty :)

Pascal - po prostu koduj

Z powodu przedmiotu zwanego ‘Podstawy informatyki’ w dość brutalny sposób przymuszono mnie do nauczenia się Pascala. Sytuacja o tyle dziwna i nieprzyjemna, że wychowałem się na składni C-podobnej, języków programowania znam kilkanaście (w tym C-like, assembler-like, BASIC-like), do tego generalnie programować umiem, a prowadzący ćwiczenia nie wyraził (pomimo licznych błagań) zgody na użycie C++a w zaliczeniówce. Skończyło się na tym, że swoją pierwszą publikowaną grę piszę jako pracę zaliczeniową i to z zamiarem oddania jej po napisaniu w Delphi (choć tyle można).

Sam Pascal (po pierwszym szoku) okazuje się nie być taki zły: w sumie jest to nieco inny C/C++. Wadą jest brak możliwości naprawdę swobodnego żonglowania wskaźnikami jako liczbami oraz bardzo rozwlekła semantyka. Poza tymi drobnymi niedogodnościami (i zupełnie nową składnią) otrzymujemy dość przyjemny w użyciu język z niezgorszym (Borland Delphi) środowiskiem.

Ja tu o Pascalu piszę, a tymczasem IDE dalej siedzi w RAMie. Kiedy (jeśli) skończę program zaliczeniowy, udostępnię go publicznie na Sieci i pozwolę się wam pochwalić wynikami z gry z kompem.

Edukacja informatyczna

Praca na słuchawce infolinii neostrady ma (poza masą wad) jedną wyraźną zaletę: daje pewne rozeznanie w skali zaznajomienia społeczeństwa polskiego z IT i zwykłą obsługą komputera. Słuchając reakcji na proste polecenia dzwoniących ludzi, wsłuchując się w używaną terminologię i widząc samodzielność (lub jej brak) w rozwiązywaniu problemów z netem i kompem uzyskuje się dość realistyczny obraz społeczeństwa. Jak więc należy ocenić stan ‘informatycznego wyedukowania’ przeciętnego Kowalskiego?

czytaj dalej »

Digital Rights Management

Oto więc wspominam o rozwiązaniu, którego zapowiedź pojawiła się jedną notkę wcześniej. Tym oto sposobem walki z piractwem jest zastosowanie DRM zarówno do multimediów, jak i do oprogramowania. Wymagania byłyby niewielkie - stały dostęp do sieci Internet, za to korzyści odnoszone przez producentów bez porównania większe.

Co to jest ten DRM? Digital Rights Management, czyli zarządzanie “prawami cyfrowymi” to tak naprawdę system informatyczny dający producentowi/wydawcy dowolnych danych zapisanych cyfrowo (niezależnie od konkretnego typu - może być to film, muzyka, oprogramowanie itd.) możliwość prawie nieograniczonej kontroli nad czasem, sposobem i rodzajem wykorzystania wspomnianych danych. Jednak żeby działało to zgodnie z opisem, DRM ma kilka wymagań, bez których nie uda się go uaktywnić we właściwy sposób.

czytaj dalej »

dalejh »